Start Relacje ze spotkań Remis „Ciężkowianki”
Remis „Ciężkowianki”
niedziela, 23 września 2018 20:20


LKS ”Ciężkowianka” Jaworzno - MKS Libiąż

0 - 0

Ciężkowianka:Ciężkowianka atakuje Kotyza – Radomski D., Bulga, Prażmowski, Woźniak - Fijołek(58' Nowak), Podralski(85' Pieczara), Pieczka, Warzecha T. (80' Jochymek), Biel - Molenda (65' Warzecha K.)

Był to  historyczny mecz dla libiążan pod nową nazwą MKS Libiąż oraz pierwszy rozegrany w obecnych rozgrywkach, gdyż wskutek kontestowania przez kluby chrzanowskiej klasy „A” kontrowersyjnej decyzji MZPN w sprawie dopuszczenia do rozgrywek w klasie A zespołu z Libiąża wszystkie dotychczasowe spotkania zawodnicy MKS-u wygrywali walkowerem nie wychodząc na boisko. Po osiągnięciu kompromisu w miniony poniedziałek „Ciężkowianka” jako pierwsza rozegrała spotkanie mistrzowskie z libiąskim teamem. Z kolei „Ciężkowianka” przy wygranej mogła nawet awansować na pozycję lidera. Mecz od początku mógł się podobać, zaś gra była prowadzona w szybkim tempie, a sytuacje zmieniały się pod obiema bramkami jak w kalejdoskopie. W kadrze meczowej trenera Tomasiewicza zabrakło z różnych względów Rzeszutki, Kowalskiego i Mateusza Radomskiego.

W pierwszej  połowie gra była wyrównana, zauważyć można było respekt wobec przeciwnika w obu drużynach. Jednak bliżej strzelenia gola byli ciężkowiccy zawodnicy, gdy w 15 minucie „rogal” Bartka Molendy w stylu legendarnego  Kazimierza Deyny wylądował na poprzeczce. Groźnie było również przy uderzeniach Pieczki i Podralskiego. Z kolei goście szczególnie groźni byli przy stałych fragmentach gry, które widać doskonale opanowali. Na szczęście Mateusz Bulga i Adrian Prażmowski doskonale radzili sobie w powietrznych pojedynkach, które wygrali niemal w 100 procentach.  W drugiej połowie tempo gry nie spadło, jednak doskonale dysponowane linie defensywne obydwu zespołów stanęły na wysokości zadania i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, który nie zadowolił żadnej ze stron. Mimo braku bramek było to niewątpliwie najlepsze spotkanie jakie rozegrano jesienią w Ciężkowicach. Sporo kontrowersji wzbudziła sytuacja, gdy w polu karnym gości zdaniem ciężkowickich fanów faulowany był Adrian Prażmowski, ale gwizdek arbitra milczał. Za tydzień seniorzy „ciężkowickiego walca” rozegrają wyjazdowy mecz w Lgocie, zaś orliki szkolone przez Szymona Pieczkę i Pawła Bulgę wezmą udział w prestiżowym turnieju, który zostanie rozegrany na Stadionie Śląskim w Chorzowie. (iw)